

„Hokus-pokus, czary-mary,
Niech się spełnią andrzejkowe czary”
Zwyczaj wróżenia w wieczór andrzejkowy znany jest od bardzo dawna. Pamiętajmy jednak, że wróżba to zabawa i nie należy traktować jej poważnie, chociaż nie jest wykluczone, że może się spełnić. W poniedziałek, 30 listopada obchodziliśmy w naszej grupie Pszczółek- Andrzejki. Przedszkolaki chciały zajrzeć w przyszłość, sprawdzić co je czeka. Przygotowane rekwizyty, świece oraz unoszący się w całym przedszkolu zapach topionego wosku, stworzyły odpowiedni nastrój sprzyjający przepowiedniom. Dzieci rzucały zatem pieniążkami do miski z wodą, aby spełniły się najskrytsze marzenia. Poznały znaczenie różnych kolorów i magicznych przedmiotów takich jak szklana kula, klucz z dziurką. Ustawialiśmy buty, aby sprawdzić, które z dzieci pierwsze wyjedzie na wycieczkę zagraniczną. Bucik Gabrysi jako pierwszy przekroczył próg i być może to ona wyjedzie jako pierwsza. Za pomocą przygotowanych obrazków pod talerzykami sprawdzaliśmy kim dzieci zostaną w przyszłości. Nina i Wojtek wylosowali ilustrację stetoskopu co oznacza, że zostaną lekarzami. Marysia i Kacper wylosowali grzebienie, które są narzędziami fryzjerów. Olga znalazła klocek, który wiąże się z zawodem budowniczego. Igor i Jaś znaleźli monetę, która jest bliska zawodowi bankowca, finansisty. Z kolei Gabrysia wylosowała pędzel, który skojarzył się dzieciom z artystką – malarką. Dużo radości przyniosła dzieciom wróżba najbardziej kojarzona z Andrzejkami – lanie wosku. Po słowach: Czary – mary, wosku lanie co ma stać się, niech się stanie. Zaraz wszyscy się dowiedzą co nam wróżby przepowiedzą”, dzieci podchodziły do miski z wodą i z pomocą dorosłej osoby lały wosk przez dziurkę od klucza. Powstałe kształty były doskonałą okazją do rozwijania wyobraźni. Wspólnie z paniami dzieci odgadywały co je czeka i czego mogą się spodziewać w przyszłości. Skorzystaliśmy również z okazji i dzieci wzięły udział w zabawie muzyczno – ruchowej z krzesełkami. W której najszybszy i najdłużej znajdywał miejsce Kacper.
Czy wróżby się spełnią? Przyszłość nam pokaże. Pewne jest to, że przyniosły przedszkolakom wiele radości i po raz kolejny były okazją do wspólnej, wesołej zabawy.
Monika Patrzek